dodane 2014-07-10 00:00

xzw

Gość Tarnowski 28/2014 |

Walczyli o Polskę bez komunistów. Zamordowani – zostali skazani na zapomnienie. Dopiero teraz zwraca się im godne miejsce w historii.

Jest 10 lipca 1955 roku. Las Krzemieniny, położony niedaleko Przehyby ponad Szczawnicą.W bunkrze od kilku lat znajdują schronienie żołnierze WiN  Stanisław Perełka ps. „Zdobycz”, „Dembiński”, Józef Walkosz ps. „Buk”, Józef   Oleksy ps. „Bożek” i Walenty Sajdak ps. „Karcz”. Po donosie na ukrywających   się UB organizuje obławę. Perełka, Walkosz, Oleksy i Sajdak właśnie wracają z akcji aprowizacyjnej. Po ataku funkcjonariuszy bezpieki, dowodzonym przez    zastępcę szefa Powiatowego Komitetu ds. Bezpieczeństwa Publicznego w      Nowym Sączu Edwarda Solarskiego, wywiązuje się strzelanina. Od kul giną      Stanisław Perełka i Józef Walkosz. „Jeszcze dziś rano walczyli o Polskę bez        komunistów, teraz z twarzami wdeptanymi w ziemię i rozrzuconymi rękami      leżą tu przed nami” – miał powiedzieć dowodzący akcją ubowiec. Życie traci   też funkcjonariusz UB Solarski. Zabici żołnierze zostają brutalnie przeszukani. W   końcu ich ciała zostają zabrane cichcem do Nowego Sącza i tam                   pogrzebane w bezimiennym grobie na miejscowym cmentarzu.Zabitemu      Solarskiemu władza urządza uroczysty, pokazowy pogrzeb.Józefowi Oleksemu i Walentemu Sajdakowi udaje się uciec,ale w listopadzie 1955 roku zostają zatrzymani, osądzeni i skazani na długoletnie więzienie.

zdjęcie:Aleksander Majerczak

Pamiątkowa tablica pod Przehybą

 

Więcej w wydaniu papierowym lub e-wydaniu.