Wytrwale wzwyż dla duszy i ciała

Od czterech lat Szczawnicki Oddział Akcji Katolickiej oraz Oddział Pienińskiego Polskiego Towarzystwa Turystyczno – Krajoznawczego w Szczawnicy organizują wędrowanie po górach dla wszystkich chętnych, w wieku od 10 do 100 lat.

Od 2012 roku uczestnicy przeszli ponad 600 km. Odwiedzane były najbardziej popularne szczyty Pienin, a ostatnio przygraniczne masywy górskie na terenie Słowacji.

Już w Biblii góry były miejscem, w którym Bóg rozmawiał z człowiekiem. Od Góry Moria, miejsca ofiary Abrahama, poprzez Synaj, Karmel,Górę Kuszenia, Tabor, Górę Oliwną do Góry Kalwarii. Koło kilku tysięcy lat spięło pierwszą ofiarę z ostatnią – najważniejszą dla chrześcijan. Nie bez przyczyny Święty Jan Paweł II „uciekał” w góry. Tam zawsze zaznawał spokoju i wyciszenia. Znajdował czas na rozmyślenia o sprawach wielkich i nieprzemijających.

Trasa organizowanych wypraw w góry, w Szczawnicy, jest wzbogacona modlitwą. Dla chętnych są konkursy z wiedzy religijnej i wiedzy o górach. Trasa ma długość od 5 do 25 kilometrów. W grupie są zapaleńcy, którzy wędrują systematycznie bez względu na pogodę.                                                                  

Organizatorzy dbają, aby wszyscy, ci mocniejsi i ci mniej zaprawieni w wędrówce, mieli czas na obcowanie z Bogiem, szukanie rozwiązań swojego życia. Na jednej z ostatnich wypraw, schodząc z gór, grupa natknęła się na dwoje turystów z wielkim psem. Pies był bez kagańca i smyczy. - „Niech się Pan nie boi. On nie gryzie” - zapewniała właścicielka  psa. - „Nie gryzie, tylko połyka w całości” - zażartował jeden z uczestników wyprawy. Wszyscy wiedzieli, że obecność psa w tym miejscu nie było najlepszym pomysłem. Są wyraźne zakazy. My – ludzie cywilizacji – w górach przecież jesteśmy gośćmi. Musimy szanować gospodarzy i dostosować się do nich czyli całego ekosystemu: nie zostawiać śmieci, nie możemy hałasować, wprowadzać psów, bo zostawiają obcy zapach dla mieszkańców lasów i gór. Uszanujmy majestat natury. Uszanujmy przyszłe pokolenia, aby mogły podziwiać nieskazitelną przyrodę, gdy dorosną. Cieszmy oczy dziką zieleniną, prężmy nasze ciała. Zdrowiejmy tam na ciele i umyśle. To walka sam na sam w kontakcie z naturą, ze swoimi słabościami, o poprawę kondycji fizycznej i o to, by w naszym życiu zaczęły dominować przykazania Boże. Musimy iść do przodu, bo wiara tego wymaga. Dla katolików to tarcza i siła.

Informacje o kolejnych wyprawach umieszczone zostaną , jak co roku, na tablicy ogłoszeń przed kościołem sw. Wojciecha oraz na stronie internetowej www.akszczawnica.pl

Do zobaczenia na szlaku.

Elżbieta Zawalska - Czajka